Pewien człowiek miał syna małego jeszcze, mógł mieć 8 lat. Mężczyzna ten pracował na kolei. Zajmował się przestawianiem kierunku jazdy pociągów. Pewnego dnia siedział na swoim miejscu pracy i zorientował się, że jego syna nie ma w pobliżu, więc zaczął go szukać. Okazało się, że mały wpadł do dziury przy zmianie tych torów. Ojciec chciał iść po niego lecz nadjeżdżały pociągi z obu stron. I było trzeba wybrać czy ma zmienić ten kierunek torów i dać zginąć jego synowi, który został by zgnieciony? Czy pozwolić na zderzenie się dwóch pociągów i aby umarło o wiele więcej istot? Oczywiście wybrał dobro ogółu, ale za jaką cenę? Jego syn zginął, on pochłonął się rozpaczy a ludzie w pociągach przejechali obok i nic nie wiedzieli o tej tragedii. Czy było warto?
Tak więc życie daje nam wiele łatwych, ale i trudnych decyzji do podjęcia i tylko od nas zależy jakie będę ich skutki. W nas są pokładane nadzieję...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz